czwartek, 22 kwietnia 2010

Wieści z miasta: Moment - resto bar & music

Nie jest to początek nowego cyklu, jak i nie planuję dat kolejnych wpisów na temat krakowskich lokali. Z racji związania z base music club i naturalnymi problemami z obiektywizmem w kwestii innych lokali, starał się będę unikać podejmowania podobnych tematów. Po prostu, miłe Czytelniczki i szanowni Czytelnicy, nadarzyła się okazja, aby wspomnieć o miłym memu sercu wydarzeniu. Zostałem, bowiem, pozytywnie zaskoczony.
Nigdy nie byłem fanem lokalu zwanego dawniej Moment Cafe, a w jego podwoje wkroczyłem ledwie kilka razy. Moja niedawna wizyta w "Nowym Momencie" spowodowana była raczej ciekawością, chęcią zobaczenia "co też tam się wydarzyło po remoncie" i osobą pewnego barmana, który zachęcał mnie do wizyty słowami: "będziemy działać, spróbujemy coś zrobić...". Mimo tych zachęt podchodziłem do tejże wizyty raczej spokojnie i z mocno ambiwalentnym stosunkiem do tego co może mnie tam zastać. I tu pojawiło się zaskoczenie.
Nie będę rozpisywał się nad wystrojem, gdyż nie czuję się uprawniony, muszę jednak nadmienić, iż po remoncie zrobiło się w Momencie całkiem przytulnie. Odrzucenie stylistyki obecnej w śp. Buena Vista i zastąpienie jej ciepłymi kolorami, lekko zakręconą stylistyką oraz odwołaniami do lat 70. wyszły temu miejscu zdecydowanie na dobre. I tyle o wnętrzu.
Coś co zaskoczyło mnie zdecydowanie bardziej, to nowe menu cocktail'owe. Ładnie opakowane, przejrzyste i co najważniejsze - ciekawe. Można w nim zauważyć chęć eksperymentowania i tworzenia nowych smaków. Owszem, pojawiają się w nim standardy, które można znaleźć w każdym innym lokalu, pojawiają się jednak również, kompozycje własne, które uciekają delikatnie krakowskim wyobrażeniom na temat dobrego cocktail'u. A nadmienić warto, iż wcale nie są złe. Wręcz przeciwnie, niektóre są bardzo miłe podniebieniu. Aby nie rozpisywać się za nadto i nie zanudzać Was, drogie Czytelniczki i wytrwali Czytelnicy, przytoczę nazwy dwóch drinków, obecnych w owej karcie i towarzyszące im opisy, aby spróbować uzmysłowić Wam, cóż mnie tak zainteresowało:
London Scramble - Bramble na tequili, jesteśmy pewnie, że pochłoniesz tę wersję;
Maestro - Truskawki i balsamico, to wspaniałe połączenie - serwowane z sokiem pomarańczowym, wódką i syropem klonowym;
Tak drodzy państwo, to cocktail'e i to całkiem smaczne cocktail'e. Dla takiego Maestro już warto się wybrać i przynajmniej raz spróbować zobaczyć, czym w Momencie pragną Nas uwieść. Nie mogę, nie napisać tego słowa - Polecam!

Moment - resto bar & music
ul. Józefa 26, Kraków, Kazimierz
www.momentcafe.pl
Moment @ Facebook

P.S. Mają świetną kawę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  © Blogger templates ProBlogger Template by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP