Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vermouth. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vermouth. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 kwietnia 2010

Rob Roy*

fot. athenaeusbanquet.blogspot.com

Rob Roy został stworzony w
The Waldorf Hotel w 1894 roku. Pierwszy raz przygotowany został z okazji premiery sztuki operowej pt. "Rob Roy". Pierwsza znana publikacja na temat tego cocktailu ukazała się w "The Savoy Book" wydanej przez The Savoy Hotel of London w 1930 roku. Wspominała on, iż drink ten zyskał już sobie niezwykłą popularność wśród Szkotów. Rob Roy, podobnie jak Manhattan lub Martini, może być serwowany w kilku odmiennych wersjach. Pamiętajcie jednak, iż w przeciwieństwie do Manhattan cocktail, alternatywne wersje Rob Roy'a nie są zaliczane przez IBA do standardów.

Co?
scotch whisky - 40 ml
vermouth rosso - 20 ml
Angostura - 1-2 dash'e
Maraschino cherry - 1 sztuka (do garnie)

Jak?
Dokładnie wymieszać w szklanicy barmańskiej i przecedzić zawartość do dobrze schłodzonego kieliszka cocktailowego. Na rancie umieścić czereśnię Maraschino. Można ją również wrzucić do środka.


Kiedy?
Gdy odkryjemy, że kilt jest wygodniejszy od spodni.

Wariacje (wykonanie niezmienne):

Rob Roy Dry
Co?
scotch whisky - 40 ml
vermouth dry - 20 ml
Angostura bitters - 1-2 dash'e
lemon twist - 1 sztuka (do garnie)


Rob Roy Medium
Co?
scotch whisky - 40 ml
vermouth dry - 10 ml
vermouth rosso 10 ml
Angostura bitters - 1-2 dash'e
lemon twist,
maraschino cherry - po 1 sztuce (do garnie)

*Standard IBA

piątek, 23 kwietnia 2010

Rose*

Przyznać muszę, iż cocktail Rose pojawia się tutaj raczej z konieczności i obowiązku, a nie w związku z jego historią lub popularnością. Jest to cocktail zapomniany, niezbyt popularny, nie towarzyszy mu żadna ciekawa historia, a jeśli towarzyszyła, to dawno już została zapomniana. A jednak znajduje się w standardach IBA i stad to poczucie obowiązku...

Co?
dry vermouth - 50 ml
Kirsch (brandy wiśniowa) - 15 ml
Cherry Brandy - 10 ml

Jak?
Wstrząsnąć w shakerze i przelać całość do cocktail'ówki. Dekorować maraską.

Kiedy?
Nie wiem...


Rose Cocktail

Pod tą nazwą Rose Cocktail kryje się również nieco popularniejszy trunek.

Co?
gin - 20 ml
dry vermouth - 10 ml
Apricot brandy - 10 ml
sok z limy/cytryny - 10 ml
grenadina - 10 ml
cukier puder

Jak?
Na kieliszku cocktail'owym przygotowujemy crustę z cukru pudru. Następnie wstrząsamy razem gin, vermouth, likier, grenadinę i sok z cytrusów i przelewamy całość do kieliszka. Na rat kładziemy kawałek limonki.

*Standard IBA

czwartek, 22 kwietnia 2010

Negroni*

fot. www.alpha-cook.com

Negroni jest wytrawnym, cechującym się mocną nutą goryczy, drinkiem, którego głównym zadaniem jest stymulować Nasz "pęd ku jedzeniu". Każdy, kto próbował Negroni, stwierdzi, iż jest to znakomity napitek, stymulujący nasze podniebienie i żołądek przed posiłkiem, ale również potrafi ratować spragnione i utrapione ludzkie ciała w dni gorące i parne.
Znakomita część literatury przypisuje autorstwo oryginalnej receptury Negroni florenckiemu hrabiemu, Camillo Negroni. Miał on niejako w 1919 roku w lokalu Caffè Casoni u barmana noszącego godność Fosco Scarselli, zamówić Americano, jednakże uzupełnione odrobiną ginu, a nie wody gazowanej, jak to powinno mieć miejsce. Owy barman wykonał posłusznie posłusznie polecenie swego klienta, dodawszy od siebie jedynie skórę z pomarańczy, jako garnie.
Bardziej prawdopodobny wydaje się jednak scenariusz w którym Camillo Negroni, nadał imię temu drinkowi, gdyż był pierwszą majętną i dobrze rozpoznawaną osobą, regularnie pijącą ten trunek. Nie zmienia to faktu, iż rodzina Negroni ufundowała Negroni Distillerie w Treviso w której to produkowano gotowy już drink Negroni pod nazwą Antico Negroni 1919.

Co?
Gin - 20 ml
Campari - 20 ml
słodki czerwony vermouth - 20 ml
woda gazowana - splash (opcjonalnie)

Jak?
Wlewamy wszystkie składniki do szklanki typu old fashioned (short glass) i mieszamy delikatnie. Garnirujemy plastrem pomarańczy i dodajemy mieszadełko.

Kiedy?
Przed posiłkiem, po posiłku, wieczorem, w zimne dni w w gorące... No, Drodzy Czytelnicy i Drogie Czytelniczki, nie będę ukrywał, iż Negroni, to jeden z moich ulubionych drinków.

Rada:
Osobiście nie stosuję plastra pomarańczy, tylko solidny kawałek skórki pomarańczowej z której wyciskam olejki nad szklanką i mocno aromatyzuję nią rant szkła (przecieram zewnętrzną stroną skórki po całej krawędzi szklanki). Negroni staje się wtedy "żywsze", a delikatna owocowość dodaje mu uroku.

*Standard IBA

środa, 31 marca 2010

Bronx*

fot. allcocktails.com

De facto jest to perfect martini z dodatkiem w postaci soku pomarańczowego. Przed II Wojną Światową zdobył sobie ogromną popularność i w rankingach najpopularnieszych drinków zagrażał takim tuzom jak Martini Cocktail i Manhattan.
Wśród potencjalnych autorów oryginalnej receptury tego cocktailu wymienia się dwóch barmanów: Joseph'a S. Sormani'ego i Johnnie'go Solon'a, a okres w którym miał powstać to przełom XIX i XX wieku.

Co?
Gin - 40 ml
słodki, czerwony vermouth - 20 ml
wytrawny vermouth - 20 ml
świeży sok pomarańczowy - 20 ml

Jak?
Przelać wszystkie składniki do shaker'a wypełnionego lodem i mocno wstrząsnąć. Przelać do schłodzonej cocktail'ówki.'

Kiedy?
Przyjemna owocowa alternatywa dla innych klasycznych drinków aperitifowych.

*Standard IBA

wtorek, 30 marca 2010

Metropolitan

(fot. www.holiday.phuket.com)

Cocktail ten po raz pierwszy pojawia się w wydanej w 1935 roku "The Old Waldorf-Astoria Bar Book", autorem której był
Albert Stevens Crockett. Podana jednak w nim receptura różni się jednak alkoholem bazowym (Obecnie, również kilka źródeł podaje różne receptury i nazywa je 'jedynymi właściwymi'). Wydaje się, iż kreacja ta dla której bazą jest brandy, jest raczej współczesną wersją tego cocktailu, co nie zmienia faktu, że obecnie obowiązującą.
Jest to mieszanka dostojna i wymagająca, dostępna jedynie dla wprawnych podniebień, doświadczonych i obytych. Jeśli zaczynacie swoją przygodę z brandy i drinkami, to radzę zacząć od czegoś lżejszego, np. Sidecar'a

Co?
Brandy - 40 ml
słodki, czerwony vermouth - 20 ml
Angostura bitters - 1 dash
Maraschino cherry - do garnirowania

Jak?
Brandy, vermouth oraz Agosturę wlać do shakera wypełnionego lodem, mocno wstrząsnąć i przecedzić do uprzednio schłodzonej cocktail'ówki. Na rancie umieścić maraskę.

Kiedy?
W momentach dumy i samozadowolenia, gdy wiemy, iż mamy przed sobą długi, szczęśliwy wieczór... Zawsze chcę więcej.

czwartek, 25 marca 2010

Rzecz o wytrawności

Ostatnimi czasy, popadając w odurzenie przy pomocy cocktailu Vodka Martini Extra Dry, odkryłem, iż większość (niestety) barmanów w mieście w którym na ten czas bytuję - czyli w Grodzie Kraka - nie rozumie lub po prostu nie wie, jak dozować alkohole aromatyzujące (jak np. vermoth'y) w cocktailach w zależności od oczekiwań klienta, względem wytrawności trunku.
W momencie kiedy zamawiam cocktail Extra Dry, słyszę zazwyczaj pytanie: "Czyli chcesz setkę vermouth'u i czterdziestkę wódki?". I klops! Niestety zmuszony jestem wtedy podawać kompletną recepturę dla ekstremalnie prostego drinka, co niestety wiąże się również z pogorszeniem nastrojów, zarówno mojego, jak i barmana/barmanki.
A rzecz jest wręcz banalnie prosta. Im wytrawniejszy cocktail, tym mniej należy użyć dodatków aromatyzujących, co w przypadku płynów Extra Dry może wiązać się nawet z pominięciem owych substancji. Natomiast jeśli mowa o wersjach Sweet, to, rzecz jasna, zmieniamy alkohol aromatyzujący na słodki i im więcej tegoż dodatku, tym określenie dla produktu finalnego staję się słodsze.
Tyle i aż tyle.
Życzę smacznego i kolorowego spożycia.

środa, 24 marca 2010

Gibson*

(fot. campussqueeze.com)


Cocktail ten po raz pierwszy zaostał przygotowany w 1940 roku (tak przynajmniej głosi legenda dla amerykańskiego artysty, Charles'a Dana Gibson'a. W swej recepturze i sposobie wykonania jest absolutnie zbieżny z Martini, a jedyna różnica sprowadza się do ostatniego składnika. Zamiast oliwki pojawia się cebulka cocktailowa, inaczej zwana perlistą. Podobno Gibson "zrodził się" właśnie, "z braku oliwek".

Co?
gin - 60 ml
vermouth - 10 ml
cebulka cocktailowa - 1 szt.

Jak?
Gin i vermouth mieszamy w szklanicy barmańskiej, przelewamy do dobrze schłodzonej cocktailówki. Na koniec wrzucamy cebulkę cocktailową

Kiedy?
Nie mam pojęcia. Wszystko zależy od Was.

Rada:
Również w wypadku Gibson'a możliwe jest modyfikowanie stopnia wytrawności. Podana receptura zgodna jest ze standardem IBA.

*Standard IBA


czwartek, 11 marca 2010

Americano*

fot. www.euvs.org

Drink ten po raz pierwszy zaserwował Gaspare Campari w swoim lokalu Cafe Campari w 1860 roku. Jego oryginalna nazwa brzmiała "Milano-Torino", gdyż składniki z których był przygotowywany pochodziły z włoskich miast, Mediolanu i Turynu. W początkach dwudziestego wieku Włosi zauważyli, iż drink ten upodobali sobie amerykanie, co w dalszej przyszłości poskutkowało zmianą jego nazwy na Americano.
Patrząc na jego recepturę, trudno wrażenia, iż spokrewniony jest on z Negroni i faktycznie tak jest.

Co?
Campari - 40 ml
słodki vermouth - 40 ml
woda gazowana - dopełnienie (opcjonalnie)

Jak?
Wlać składniki do szklanki typu highball (ling) i garnirować twistem z cytryny lub pomarańczy. Można opcjonalnie dopełnić wodą gazowaną, która nada drinkowi świeżości.

Kiedy?
Pośród upałów i przed jedzeniem.

*Standard IBA

czwartek, 4 marca 2010

Vodkatini (Vodka Martini)

Cocktail który "stworzony" został przez James'a Bond'a. Obecnie jest równie popularny, jak jego starszy brat, oparty na ginie, Martini. Duże znaczenie ma sposób przygotowania tegoż drinka. Wielu barmanów, wśród nich i ja może odmówić wstrząśnięcia i wyjątkowo nachalnie zachęcać do spróbowania produktu mieszanego.

Co?
Wódka - powiedzmy 60 ml
Vermouth Extra Dry - od kropli po 30 ml w zależności od stopnia wytrawności
oliwki, skóra cytryny

Jak?
Wszystkie płynne składniki przelać do szklanicy i mieszać ok. 45 sek. Następnie przelać zawartość do schłodzonej cocktailówki. Można aromatyzować zestem z cytryny, następnie wrzuconym do środka lub po prostu wrzucić oliwkę, najlepiej nabitą na szpadel. Osobiście zamiast oliwek i cytryny, preferuje aromatyzację zestem z limonek. Daje dużo świeższy i intensywniejszy aromat. Polecam.

Kiedy?
Zawsze gdy znudziły nam się shoty, zwane też banami, a chcielibyśmy szybko i skutecznie wprowadzić się w stan upojenia.




  © Blogger templates ProBlogger Template by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP