piątek, 29 maja 2009

Z innej bajki

Co to jest?

środa, 27 maja 2009

Javier Asensio Tinto 2004

Z braku zdjęcia butelki z rocznika 2004, rocznik 2003. Jeśli ktoś ma pragnienie wiedzieć jak wygląda butelka 2004, może w wyobraźni zastąpić cyfrę "3", cyfrą "4" i gotowe. (fot. Vinners.pl)

Za oknem pozornie straszy deszczowa smuta - pozornie, gdyż jest przyjemną odmianą w męczącym ciągu upalnych i palących dni majowych. Przede mną monitor i klawiatura, obok kieliszek Javiera Asensio Tinito 2004. Misja - spójny i krótki opis wina, które na peany i rozbudowane opisy nie zasługuje. Żeby uniknąć dygresji od dygresji i zbyt obfitych wywodów myślowych od razu przejdę do rzeczy.
Barwa tego wina, to mocna wiśnia - ciemna i esencjonalna, estetycznie sycąca wzrok i ciesząca zmysły.
Bukiet Tinito 2004 ma niezwykle intensywny, wylewający się z kieliszka, nawet przy niewielkiej ilości trunku wprowadzonego do tego naczynia. Na początku wyraźnie wybijają się wiśnia i liście porzeczki, co w sytuacji konsumpcji bez dodatku w postaci posiłku, jest meczące i zbyt nachalne dla receptorów organoleptycznych. Po chwili pojawia się aromat waniliny i nuta czerwonych, jeszcze niedojrzałych owoców winnych.
W smaku wino nieskomplikowane: odrobina drewna, podparta wiśnia i młodymi winogronami. Finisz krótki, cierpki i zdecydowany.
Generalnie Javier Asansio Tinito 2004 jest winem przyjemnym, jednak nie wskazanym do spożycia solo. Jest to typowo obiadowe wino, które ja sam widzę w towarzystwie czerwonych ciężkich mięs, oblanych niezbyt ciężkimi sosami.
Szczegóły
Nazwa: Javier Asensio Tinto 2004

Producent: Asensio Vinedos y Bodegas
Kraj, Region: Hiszpania, Navarra, DO
Szczep: Tempranillo
Rodzaj: czerwone wytrawne
Beczka: tak
Polecam do: cięższe czerwone mięsa
Nagrody:

Ocena: 80/100

piątek, 8 maja 2009

Wino i jedzenie

ZobaczWięcej z kategoriiPowiązane wideoKomentarzeZapiszUdostępnijWyślijUlubione

Bardzo fajny odcinek kanału firmowanego przez Wine Spectator. Wizyta w restauracji DANIEL w Nowym Jorku w której to szef Boulud i dyrektor ds. win (kiedy w naszych restauracjach pojawią się takie stanowiska?) rozmawiają o przyjemnym burgundzie i parowaniu potraw z winem.

środa, 6 maja 2009

Malbec Barrica

Malbec Barrica - niepozorne wino stołowe.
Ładna, estetyczne i nieprzesadzona buteleczka.



Costers del Segre na mapie Katalonii.

Wino niepozorne przez wzgląd na fakt, iż nie jest winem mogącym pochwalić się rocznikiem. Owszem, jak wiemy, powstają wielkie wina, które nie posiadają tych czterech magicznych cyferek, są to jednak wina charakterystyczne, jak np. Szampany. To jednak jest wino zwykłe, produkowane w sposób nie odbiegający od powszechnych standardów dla win czerwonych. Po prostu wino stołowe.
A jednak przyjemnie mnie zaskoczyło. Okazało się winem smacznym i odbiegającym od powszechnie obecnego u nas wzorca importowanych win stołowych - miałkie, nijakie, płaskie i bezbarwne sikacze.
Malbec Barrica ma barwę krwisto-bordową, z widoczną młodością na brzegach. Wizualnie nie onieśmiela, ale i nie razi. Zastanawia jedynie intensywność barwy.
Bukiet tego wina to mieszanka owoców leśnych (jeżyny, maliny) i czereśni. W nosie lekko słodkawe, przypomina nieco wina półsłodkie.
Dopiero smak tego wina zdradził mi, iż nie jest to, ot takie sobie, wino stołowe. Dominuje w nim wiśnia, jednak nie na tyle, aby nie pozwolić przebić się innym aromatom. Dzięki temu miałem okazję poczuć - nie nazbyt intensywne - jeżyny, goździki, lawendę i drewno. Przyznać muszę, że jest to całkiem przyjemne połączenie, które pozwala czerpać przyjemność z obcowania z tym winem.
Kończąc butelkę Malbec Barrica uzmysłowiłem sobie, iż to wino idealnie pasuje do mojego wzorca wina codziennego. Mocne w smaku, jednak nie nazbyt skomplikowane pozwala cieszyć się sobą, bez zbędnych refleksji oraz wywodów.
Niestety Malbec Barrica nie jest w tym czasie obecny na polskim rynku. Butelkę, którą miałem okazję pić dostałem w prezencie, za co serdecznie na tym forum dziękuję. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję kupić Malbec Barrica, to nie wahajcie się, gdyż w jego wypadku cena jak najbardziej nie odbiega od jakości. Polecam.
Szczegóły:
Nazwa:Malbec Barrica
Producent:
Kraj, Region: Hiszpania, Katalonia, Costers del Segre DO
Szczep: Malbec
Rodzaj: czerwone wytrawne
Beczka: tak
Polecam do: solo i wszystko z czerwonego mięsa
Nagrody: nie
.
Ocena: 82/100
















Bodegas Raimat - jedna z winnic w regionie Costers del Segre

Newsy

W Londynie powstaje, pierwsza od czasów średniowiecza, komercyjna winnica - donosi Decanter.
Na początek zasadzono 1500 krzewów szczepu Bacchus . Winnica nazywa się Forty Hall, znajduje się w dzielnicy Enfield, a jej fundatorem jest Capel Manor Horticultural College. Produkcja obejmować ma zarówno wina ciche jak i musujące, a rozpoczęcie ofensywy marketingowej przewidziano na okres tuż przed Igrzyskami Olimpijskimi Londyn 2012.
Właściciele i pracownicy wykazują duży optymizm w kwestii powodzenia całego projektu, a świadczy o tym między innymi wypowiedź Sarah Vaughan-Roberts, menedżer winnicy: - Bachus idealnie pasuje do chłodnego klimatu produkcji wina i daje kruche, lekkie, białe wino z charakterystycznymi dla Sauvignon aromatami, agrestu i świeżej trawy. Jest to idealne wino na letnie pikniki.
Ciekawy projekt, jednak wydaje mi się, że liczyć się tam będzie przede wszystkim marketing. Szczep Bacchus kojarzę raczej, poprzez wnoszony do mieszanki cukier, a nie ciekawe walory smakowe. Cóż, zobaczymy. Życzę im powodzenia i mam nadzieję, że będę mógł spróbować owych trunków w 2012 roku... Rzecz jasna tylko w Londynie.

Otwarto i spożyto najstarszą na świecie butelkę Szampana!
Perrier-Jouët 1825 został zaprezentowany na imprezie promocyjnej Perrier-Jouët, na której to pojawiło się również 19 innych win tegoż producenta. Zabawny zdaje się fakt, iż niemal każdy z degustatorów miał inne odczucia, często bardzo rozbieżne, np. nr 1 - powiew grzybów, nr 2 białe trufle, a nr 3 - miód i piernik. Można ich zrozumieć. Poważny trunek, poważny wiek, poważna chwila, potężny stres. Oprócz tego diamentu pojawiło się jeszcze kilka perełek, między innymi cztery kolejne wina z XIX wieku. Plus świetne jedzenie, miła atmosfera, przyjemna aura i dobra muzyka. Myśląc o całym tym evencie i trunkach, które się na nim pojawiły, zaczynam marzyć i równocześnie wpadać we frustrację...

Sting, alias Gordon Sumner, czyli były wokalista The Police, świetny muzyk, zamierza w tym roku wypuścić na rynek sygnowane przez siebie wina.
Od 1997 roku dumny posiadacz winnicy Il Palagio w Toskanii, planuje zaprezentować dwie nowe marki win Chianti DOC i czerwone Toskańskie wino, oparte na Sangiovese. Mogą to być całkiem nieliche wina. Dlaczego? Sting traktuję produkcję win jak hobby, odskocznię od codzienności, ciekawy dodatek i może się nią zajmować z czystej pasji. No i stać go, nie musi utrzymywać się ze sprzedaży win, a więc ma możliwość i czas, aby je dopieszczać.
Procent ze sprzedaży win pochodzących z winnicy Il Palagio jest przeznaczany na cele charytatywne.
Oliwa z Il Palagio. Wieść niesie, że świetna, co dziwić nie może, gdyż Toscania słynie z tego płynu. (fot. http://www.palagioretreats.com/index.html





  © Blogger templates ProBlogger Template by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP